Uploaded By
VIEW PROFILE
2 Followers
Interpretacja własnego tekstu:
Spod zamkniętych powiek ulatnia się dym,
Nic się nie zgadza, gubi się rym.
Roztrzęsione dłonie brzeg brzytwy łapią
Tonące stopy ołowiem krwawią.
Ostatnim tchnieniem przeklinam siebie,
Płaszcz klątwy nakładam, bo zraniłem ciebie.
Wychodzę z ziemi o księżyca wschodzie,
Jaśniejące oko Chorsa wskazuje łodzie-
Na drugi brzeg jednią z nich się przeprawiam.
Do drzewa życia podróż odbywam,
Ciało święta wodą obmywam.
Zrzucam ciężar anatemy,
Wracam w światy przejawione,
Mądrości pełny, wiedzy objawionej.
Ostrożnie stąpam przez życia zagony,
Rozbrajam pułapki wcześniej zastawione
Odpuszczam sobie-
Niech i tobie będzie odpuszczone.
- Release Date:October 30, 2022
- Genre:


